Bagażnik otwierany automatycznie - oklepana innowacja

Innowacje w motoryzacji z reguły debiutują w samochodach klasy premium, by po kilku latach trafić do popularnych modeli. Podobnie było z bagażnikami samochodowymi, które otwierają się automatycznie po podstawieniu nogi pod pojazd. Pytanie tylko czy jest to faktycznie innowacja i czy w 2016 roku nadal wypada się nią chwalić?


System automatycznego otwierania bagażnika nie jest niczym nowym. W samochodach luksusowych był już dostępny w latach 90-tych (a może wcześniej?). O ile jest to bardzo wygodne ułatwienie to na pewno trudno nazwać je specjalnie wyrafinowanym. Zastanawiam się dlaczego producenci samochodów tak chętnie pokazują automatyczne otwieranie bagażnika w kampaniach reklamowych, tym bardziej, że większość pojazdów wyposażonych w ten system posiada kilka naprawdę interesujących rozwiązań technicznych, którymi warto byłoby się pochwalić.

Ciekawe jest też pojmowanie innowacji przez niektórych producentów. Ford w swoich materiałach reklamowych opisując swój „innowacyjny bezdotykowy system otwierania i zamykania drzwi bagażnika” podkreśla, że jest to pierwszy taki system w tym segmencie pojazdów. Takie podejście nie ma nic wspólnego z innowacyjnością - jest to jedynie upowszechnianie technologii. Idąc tropem myślenia marketingowców z Forda, innowacją mogłoby być zainstalowanie skórzanych foteli w Fordzie Ka lub drewnianych dodatków w Fordzie Fiesta.
Przyjmijmy, że w 2016 roku bagażnik otwierany automatycznie (nawet gdy jest on połączony z fotokomórką reagującą na ruch stopy) nie jest najciekawszą cechą współczesnego samochodu. Może marketingowcy poszukają wreszcie przewagi konkurencyjnej swoich samochodów pod maską, a nie w drzwiach bagażnika?




Trwa ładowanie komentarzy...